Życie i praca za granicą

Praca dla Polaków? Opiekun wycieczek turystycznych w Hiszpanii

27.06.2013, 9, 10207 wyświetleń
Obraz główny - Praca dla Polaków? Opiekun wycieczek turystycznych w Hiszpanii

Oto prosty przepis na pracę w mało stresującym zawodzie i czerpanie radości z życia w ciepłych krajach. Zawód opiekuna wycieczek to bardzo dobry sposób na wykorzystanie języka ojczystego poza granicami Polski. Oprócz tego oczywiście, pożądana też będzie znajomość języka urzędowego danego kraju, dlatego radzimy uczyć się języków obcych, gdyż po boomie studiowania z ostatnich lat, to nie papier z uczelni, ale porozumiewanie się w kilku językach może zapewnić dobrą pracę.

 

 

Dołącz, aby widzieć nowe artykuły:

Kolejny artykuł to nie tylko recenzja zawodu, ponieważ dodatkowo sprawdzamy jak kształtują się warunki życia w Hiszpanii. Karolina bowiem na stałe zamieszkała i pracuje tam, gdzie inni planują wymarzone wczasy – na Balearach. Od ponad roku jest opiekunem wycieczek turystycznych. Ma 25 lat, wyjechała na wyspę 3 lata temu, początkowo tylko do pracy na wakacje. Po chwili jednak przekonała się, jak bardzo podoba jej się tamtejszy sposób życia. Postanowiła, że zostanie tam na stałe razem z mężem.

 

Zapraszamy również do zapoznania się z definicją i opisem zawodu Opiekuna wycieczek turystycznych, Rezydenta biura podróży.



Rezydent a opiekun wycieczek

 

Na początek wyjaśnijmy czytelnikom - swój zawód określasz jako opiekun wycieczek turystycznych. Chciałoby się użyć określenia rezydent biura podróży, bo takie określenie w Polsce znamy. Polskie biuro zatrudnia osobę, którą wysyła za granicę jako przedstawiciela na cały sezon, przykładowo od maja do końca września, w celu sprawowania opieki nad uczestnikami i czuwania nad prawidłowym przebiegiem pobytu. Jak to wygląda w Twoim przypadku?

Różnica polega na tym, że ja na stałe mieszkam na Balearach - w docelowym miejscu pracy, a nie zatrudnia mnie polskie biuro podróży, tylko hiszpańska firma, która oferuje swój program wycieczek biurom podróży w całej Europie. Biura podróży wygrywające przetarg zawierają umowę z moim pracodawcą, a ja zostaje opiekunem danej wycieczki. Polskie biuro podróży nie wysyła wówczas swojego przedstawiciela na rezydencję, tylko ja zajmuje się grupą od początku do końca - od odebrania ich z lotniska do odprawienia, tak jak rezydent. Opiekun będąc na miejscu, zna je bardzo dobrze. Jeśli chodzi o samo określenie, to akurat w Polsce przyjęło się mówić rezydent, choć jest to przecież termin związany z pobytem w obcym kraju i nadaniem praw, rozliczaniem podatkowym. Rezydent podatkowy danego państwa rozlicza się tam z podatków; to osoba która posiada stałe miejsce zamieszkania i pracę, ale bez obywatelstwa tego kraju.

(Redakcja: np. w Wlk. Brytanii, dokument Residence Permit, to po prostu oficjalne potwierdzenie pobytu, które uzyskuje się rejestrując swój pobyt w urzędzie. Wówczas status rezydenta tego kraju uprawnia do świadczeń socjalnych, ułatwia formalności np. założenie konta bankowego, wzięcie kredytu, wynajem mieszkania itp. Status rezydenta jest pierwszym krokiem do uzyskania obywatelstwa brytyjskiego.)

Tak więc żyjąc w Hiszpanii jestem rezydentem wobec tego kraju, ale moja praca to opiekun wycieczek turystycznych.


Na czym polega praca opiekuna wycieczek?

 

Jaki jest Twój zakres obowiązków, za co odpowiadasz?

Zajmuje się klientami od odebrania, aż do odprawienia na lotnisku. Jadę z grupą turystów do ich hotelu, a ten na czas pobytu udostępnia mi miejsce, w którym mogę prowadzić asystencje każdego dnia i spotkania, na których przedstawiam uczestnikom program pobytu. Dodatkowo, sprzedaję wycieczki fakultatywne z naszego programu, na które później obowiązkowo jeżdżę razem z turystami. Jednak oprócz mnie są tam również przewodnicy z certyfikatami, którzy oprowadzają turystów. Wówczas pełnię rolę tłumacza, bo sama nie mam uprawnień do oprowadzania po zabytkach. Poza tym pośredniczę przy wynajmie samochodów, pomagam w porozumiewaniu się z recepcją. Bywa, że ktoś potrzebuje naszej pomocy w szpitalu lub przychodni. Niby nie należy to do naszych obowiązków, ale powinniśmy pomagać w każdej sytuacji. Ja rozumiem ich problemy i chcę gościom towarzyszyć. Mój współpracownik akurat wczoraj odmówił klientom pomocy i musiałam dzwonić do szefa żeby go zmusił, bo był to nagły wypadek i jego obecność była tam bardzo wskazana. Ja akurat byłam 45 kilometrów od pracy, nie byłam w stanie dojechać w tym przypadku.

Odbiór turystów z lotniska

 

Jak praca wygląda na przestrzeni roku, bo sezon trwa chyba maksymalnie pół roku? Co robisz poza sezonem?

Sezon letni trwa od 1 maja do 31 września. Jednak ja, jako opiekun grupy pracuje od połowy kwietnia do 1 czerwca oraz od 1 października do połowy listopada, gdyż tak trwa program w którym pracuje. Oprócz tego, od 2 czerwca do końca września pracuje w innym hotelu w recepcji, gdzie przyjeżdżają polscy turyści. Poza sezonem nie pracuje, dostaje zasiłek od państwa lub żyje z tego, co zarobiłam w ciągu roku. Mam wtedy czas na odpoczynek, przyjazd do Polski, spędzenie czasu z rodziną.



Każdy tak pracuje? Ciężko po sezonie znaleźć pracę?

Na wyspach tak jest, że pracuje się tylko sezonowo, później turystyka ma przestój, i ogólnie ilość miejsc pracy znacząco maleje. Nawet 70% mieszkańców nie ma pracy. Pracują tylko Ci, zatrudnieni przez państwo i duże przedsiębiorstwa jak wytwórnie serów, sklepy przemysłowe, odzieżowe, warsztaty samochodowe.



A jak wygląda sprawa z zasiłkiem, o którym wspomniałaś?

Gdybyś pracował tak jak ja, to 6 miesięcy masz przepracowane, a kolejne 6 dostajesz zasiłek od państwa - około 400 euro. Za przepracowanych 12 miesięcy, dostajesz przez 6 miesięcy zasiłek nawet 800-1100 euro, zależy ile zarabiałeś. Nie musi być to 12 miesięcy w ciągłości. Gdy idziesz pierwszy dzień do pracy, podpisujesz tego dnia umowę i od wtedy liczą Ci się dni do zasiłku. Jeśli przepracujesz kilka miesięcy, przerwiesz, a za rok znowu zaczniesz, to dalej naliczanie kontynuuje się razem z tym pierwszym okresem. Jeśli zdecydujesz się wziąć zasiłek to „licznik” się kasuje. Nawet jeśli miałeś przepracowanych 8 miesięcy, to dostajesz jak za 6, a te 2 miesiące przepadają. Po rozpoczęciu pracy okres do zasiłku nalicza się od nowa.


Warunki, czas pracy opiekuna wycieczek

 

Ile dni w tygodniu pracujesz, ile godzin dziennie, i czy są to ustalone pory od do, czy w zależności od programu wycieczki stawiasz się w hotelu o różnych porach?

Wszystko zależy od zawartej umowy - czy sama asystencja w hotelu, czy same wycieczki. Ja w umowie mam pełny zakres obowiązków, oraz w tygodniu jeden dzień wolny. Kiedy mam asystencje to pracuje od 8:00 do 10:00, a potem od 17:00 do 19:00, co daje 4 godziny dziennie. Lecz gdy mamy wymianę gości i są jakieś komplikacje, to czasami jestem nawet i 10 godzin w pracy. Jeśli jeżdżę na wycieczki to pracuję od 5 do 9 godzin dziennie. Tak naprawdę godziny są bardzo ruchome, tak samo wynagrodzenie. Nie ma stałej pensji, mamy powiedziane ile na pewno zarobimy, ale w zależności od ilości sprzedanych wycieczek i od godzin spędzonych w pracy możemy zarobić więcej.


Czy masz zapewnione przerwy, w których możesz odpocząć, zjeść obiad? Jest posiłek zapewniony przez pracodawcę?

Gdy mam asystencje to mam bardzo dużo czasu wolnego, a kiedy wycieczki to na każdej z nich jest czas wolny dla mnie i dla turystów, na wycieczkach pięciogodzinnych jest to od 30 do 45 minut, a na całodniowych (dziewięciogodzinnych) około dwóch godzin. Pracodawca ma obowiązek zapewnić pracownikom jeden ciepły posiłek dziennie. Bywa, że niektórzy dokładać się np. połowę ceny posiłku. Ja mam darmowe trzy posiłki – śniadania, obiady i kolacje. Wszystko zależy w jakich godzinach pracuję, tak uda mi się zjeść dany posiłek.

 

 

Wymagania do pracy rezydenta, opiekuna wycieczek

 

Jakie wymagania trzeba spełniać, aby podjąć pracę opiekuna wycieczek, oraz jakie są wymagania odnośnie znajomości języka obcego?

Na opiekuna wycieczek nie jest wymagana licencja. Wystarczy zrobić odpowiedni kurs. Ja przeszłam miesięczne szkolenie u mojego pracodawcy, z hiszpańskimi klientami i hiszpańskimi przewodnikami. Do tej pory nie mówię bardzo dobrze po hiszpańsku. Uczę się tutaj języka od roku, a wcześniej posługiwałam się tylko językiem angielskim. Wymóg był taki, żeby mówić po hiszpańsku lub angielsku, na poziomie komunikatywnym. Jeździłam na wycieczki i obserwowałam przewodników i opiekunów wycieczek, oni wyjaśniali mi co należy do moich obowiązków, co musze wiedzieć i jak się zachowywać w danych sytuacjach.

Ja posiadam wyższe wykształcenie. Ukończyłam w Polsce studia na kierunku stosunki i współpraca transgraniczna, jednak mój kolega z pracy nie posiada wyższego - jest Polakiem mieszkającym wiele lat w Hiszpanii, więc dzięki znajomości języka hiszpańskiego i polskiego dostał tą pracę, odbywając jedynie przyspieszony kurs przygotowawczy do zawodu opiekuna wycieczek. Było po prostu zapotrzebowanie na taką osobę, a pracodawca w pierwszej kolejności szuka kandydatów na miejscu, później dopiero ściąga z zagranicy.

Certyfikat znajomości języka nie jest wymagany, ale ja chodzę do szkoły językowej i chcę go uzyskać, co zapewne mi się przyda i przyspieszy rozwój w zawodzie. Nauczanie trwa rok, właśnie za miesiąc będę kończyć i pisać egzamin.


Minorka - skaliste wybrzeża i plaże w zatokach

 

Ile kosztuje taki kurs językowy?

W Hiszpanii za większość kursów zawodowych i wiele innych płaci państwo. Dopłaca się jedynie sumy symboliczne. Mój kurs językowy kosztował mnie 15 euro za rok. Zajęcia są od września do czerwca, trzy razy w tygodniu po półtorej godziny.

Kurs na przewodnika kosztuje 20 euro i właśnie będę taki robić. Chcę otrzymać certyfikat przewodnika wycieczek, ale musze najpierw zdobyć doświadczenie w zawodzie opiekuna wycieczek, następnie dwa lata kursu, aby zostać dopuszczona do egzaminu na przewodnika. Po zdaniu egzaminu dostaje certyfikat z danej dziedziny, w której się szkoliłam.


Hehe, zszokowałaś mnie teraz. Czyli jeśli tylko komuś zależy na rozwoju zawodowym, może zdobywać kwalifikacje praktycznie za darmo!? U nas kurs pilota czy przewodnika wycieczek to koszty rzędu od 700 zł do ponad 1000 zł, a kursy językowe to średnio 600-800 zł za półroczny semestr.

W Polsce nigdy nie było łatwo i żeby coś osiągnąć, najpierw trzeba się poświęcić. W Hiszpanii, a przynajmniej na Balearach jest o wiele łatwiej. Jeśli chce się być tłumaczem, wystarczy mieć trzy poziomy kursu językowego. Każdy wyższy jest na takich samym zasadach, a po 3 latach można zakładać własną działalność. Mają dużo kursów nie tylko językowych, ale i komputerowych, matematycznych, dziewiarskich, kursy rysunku, sztuki. Ludzie tutaj robią je bardziej dla przyjemności, niż żeby odpowiednio to wykorzystać.


A jak to się stało, że podjęłaś pracę w turystyce i wyjechałaś do Hiszpanii. Kiedy pojawiły się takie plany, i czemu akurat Baleary?

Tak naprawdę, wszystko to wina albo i zasługa mojej przyjaciółki. Zalogowała mnie na jednym z portali internetowych i ciach, znalazł mnie tak mój obecny mąż. To długa historia, więc opowiem w skrócie, że zaproponował mi wakacje na Balearach, a ja odmówiłam, bo koszty były za duże. Wtedy byłam dopiero studentką na licencjacie przed obroną. Zaproponował mi więc wyjazd do pracy, tylko na sezon. Zgodziłam się.



Ale Twój mąż mieszkał już wtedy w Hiszpanii? Jaka to była, ta pierwsza praca?

Tak, on jest na wyspie na stałe od 6 lat. A pierwsza praca była jako serwis w restauracji hotelowej. Jadąc w takie miejsce żyjące z turystyki trzeba liczyć się z pracą na początek typu kelner, pokojówka, pomoc kuchenna, zmywak.

 

Tak więc nie znając wyspy, nigdy wcześniej nie latając samolotem (tym bardziej z przesiadką w Barcelonie) i przede wszystkim nie znając osoby do której lecę, postanowiłam wyrwać się z Polski i polecieć na 2 miesiące do pracy. Na miejscu okazało się, że wszystko jest jak w bajce, zakochaliśmy się w sobie i postanowiłam jak najszybciej wrócić na wyspy do ukochanego, a praca była tylko dodatkiem. Kiedy na wyspę zaczęli przybywać polscy turyści, potrzebowali ludzi z językiem polskim, więc dostrzegłam szansę i zaczęłam się uczyć języka hiszpańskiego. Moja szefowa dostała telefon, że szukają Polaków na opiekunów wycieczek. Dostałam propozycję pracy i od razu się zgodziłam.


Jak wygląda Twoje zakwaterowanie, pracodawca pokrywa koszty?

Mieszkanie mamy służbowe z pracy mojego męża i również z mojej pracy, ponieważ po zakończeniu mojego kontraktu wracam do hotelu, gdzie pracuje mój mąż. Dzięki temu koszt zakwaterowania nam odpada. Tutaj przeważnie jest tak, że jeśli nie ma się mieszkania i zameldowania na miejscu, to pracodawca ma obowiązek zapewnić pokój pracownikowi. Czasami płaci się np. 50 euro miesięcznie, czy jakieś opłaty za media.


Plusy i minusy pracy rezydenta, opiekuna wycieczek

 

Na myśl przychodzi: praca marzenie, wieczne wakacje w ciepłych krajach, trochę pogadać z turystami żaden problem. Powiedz jakie zalety, a przede wszystkim jakie wady dostrzegasz w tym zawodzie, patrząc z perspektywy dotychczasowego doświadczenia? Czy jest mocno stresujący, bo w końcu mamy ciągły kontakt z ludźmi.

Stresująca mocno nie jest, lecz wymagająca bardzo. Jestem perfekcjonistką i chce żeby wszystko było dopięte na ostatni guzik. Zawsze chcę wiedzieć jak najwięcej, jeśli mam gościom o czymś opowiadać, chcę dać informacje rzetelne i wyczerpujące.

Jeśli chodzi o zalety: zdarzają się bardzo sympatyczni współpracownicy jak również turyści;

dobre wynagrodzenie; możliwość nawiązywania nowych kontaktów. Jeśli ktoś uwielbia mówić i jest energiczną osobą, może to być praca dla niego.

 

Wady - tych jest całkiem sporo. Przede wszystkim, zależy czy opiekuje się seniorami, czy młodzieżą. Młodzież jest bezproblemowa, wszystko przebiega bez komplikacji. Seniorzy czasem potrafią dać w kość. Bywają wścibscy, albo widząc, że opiekunowie są młodymi osobami, z góry mają do nich brak szacunku, lekceważą ich. Trzeba się natrudzić, aby zmusić takich gości do słuchania, zwrócić na siebie uwagę gdy sytuacja tego wymaga. Często bywa, że skarżą się dosłownie na wszystko i nie można ich zadowolić. Jednak tak już jest, starsi ludzie swoje przeżyli i są wymagający.


Wymagane cechy w pracy rezydenta, opiekuna wycieczek

 

Jakie więc cechy osobowości powinien mieć dobry kandydat do tej pracy?

Przede wszystkim cierpliwość, stalowe nerwy, spokój i opanowanie. Ważne są wyczulone zmysły obserwacyjne i słuchowe. Często ktoś mówi coś do nas po cichu, lub wygłasza złośliwą uwagę. Trzeba natychmiast to wychwycić i podjąć takie działania, żeby klient jednak był zadowolony. Powinien też łatwo uczyć się języków. Trzeba znać język państwa w którym się przebywa, lub zastępczy w którym wszyscy się porozumiewają. Mi wystarczył na początek angielski, ale że postanowiłam zostać na stałe, to wymagany jest i hiszpański.


Centrum Ciutadelli

 

Na jakim poziomie kształtuje się miesięczny dochód (kwota na rękę) i ile średnio zarabia się przy prostych pracach w hotelach? Ile wydaje się na utrzymanie?

Wszystko zależy co się robi i dla kogo. Praca sezonowa tymczasowa jako kelner, sprzątaczka, pomoc na kuchni, praca na zmywaku to pensja rzędu od 800 do 1300 euro. To zależy też od tego, jak długo się pracuje dla jednego pracodawcy. Utrzymanie nie jest drogie. Jeśli ktoś przyjeżdża tutaj na sezon i wraca do Polski, to zabiera ze sobą jakieś 80% zarobku. Jednak nawet gdy mieszka się tu na stałe, też można dużo odłożyć. Życie kosztuje podobnie jak w Polsce, jeśli chodzi o żywność to ceny są prawie takie same, jedynie mała część produktów jest trochę droższa. Mieszkanie prawie zawsze ma się służbowe, a jeśli wynajmuje się na własną rękę to koszt wynosi około 800-1000 euro miesięcznie za przeciętne mieszkanie. Wtedy najlepiej być w kilka osób, to koszty się rozłożą. Można też wynająć sam pokój jedno lub kilkuosobowy, który kosztuje około 200 euro za osobę.


Czy masz w pamięci jakieś nietypowe zdarzenie z pracy, najgorszy dzień opiekuna wycieczki?

Niestety tak. Wyniknęła trudna sytuacja, gdy w jednym hotelu okazało się, że pokoje nie odpowiadają gościom. Dwie panie bardzo się awanturowały o zamianę pokoi, a okazało się że w hotelu nie było akurat innych apartamentów. Jedna z tych pań rzuciła się do mnie (mimo tego, że ja nie pracowałam w recepcji, ani dla tego hotelu), krzycząc obwiniała oczywiście mnie. Żądały abym zrobiła „coś”, żeby one były zadowolone, bo to mój obowiązek, że mam się teraz sama martwić jak to załatwię. Ich zachowanie było niekulturalne, sytuacja napięta, a presja mnie przerosła i się popłakałam. Tego dnia dużo osób się awanturowało, a widząc że jestem młodą osobą pozwalali sobie na jeszcze więcej. Innego razu, gdy to kolega z którym pracuje kłócił się z gośćmi, to ja musiałam wszystkich godzić i też nasłuchać się przykrych uwag. Tak więc trzeba liczyć się z ponoszeniem odpowiedzialności za podopiecznych, a w razie komplikacji z konsekwencjami i krytyką, które spadają na nas.


A co daje satysfakcję i sprawia, że chcesz rozwijać się w tej pracy, wspomniałaś o certyfikacie przewodnika wycieczek?

Świetne jest uczucie, kiedy wysiadasz z autobusu po wycieczce, a każdy się z Tobą żegna i mówi że wspaniale prowadzisz wycieczki, że jesteś miłą osobą, masz dużo informacji które chcesz przekazać. Tacy zadowoleni i szczęśliwi goście podchodzą do mnie podczas asystencji gdy mam chwilę wolnego i siadają żeby ze mną porozmawiać, dotrzymać mi towarzystwa w pracy. Na pożegnanie zawsze dostaje dużo czekolad i wizytówek z zaproszeniem w odwiedziny gdy będę w Polsce. Miłe jest kiedy w końcowych ankietach widzę same pozytywne oceny i bardzo sympatyczne uwagi. Nawet gdy pierwszego dnia klienci są niezadowoleni i sie awanturują, ja „flaki z siebie wypruwam” żeby ich zadowolić. Później często przychodzą i przepraszają za swoje zachowanie i dziękują że załatwiłam ich sprawę. Każdego dnia jest coś miłego i znacznie częściej mam takie dni, niż jakieś przykre.


Czy masz znajomych w tym samym zawodzie, pracujących w innych regionach lub innych krajach, znasz ich opinie, jakieś różnice w porównaniu do twojej formy pracy?

Mam kilku takich znajomych, co pracują jako przewodnicy i opiekuni wycieczek. Jedni są zadowoleni inni wręcz przeciwnie. Wszystko zależy od miejsca, w którym się pracuje i od współpracowników. Przykładowo, kiedy mamy złe kontakty z recepcją hotelu, to nasza praca jest znacznie utrudniona. Również jeśli współpracownik nie jest odpowiednią osobą do tej pracy, ma złe nastawienie, to też współpraca może się nie układać. Grunt to nie załamywać się i zawsze się uśmiechać.


Czy masz swoje źródła z których czerpiesz nową wiedzę, rozwijasz się?

jeśli chodzi o Internet, to wyspa jest za mała np. na forum. Po prostu znam osobiście większość przewodników z Balearów, wiele informacji mam właśnie od nich, później tłumacze je na język polski. Mam też kilka książek dla przewodników o wyspie, a informacje o życiu towarzyskim - co bardzo często interesuje gości bardziej od historii wyspy - mam z własnego źródła, którym są znajomi urodzeni tutaj, lub mieszkający dłużej.

 

Plaża Cala Mitjana przed sezonem

 

Jak podoba Ci się Hiszpania, planujesz ułożyć sobie tutaj życie? Przecież mówi się o wielkim kryzysie i ponad 20-procentowym bezrobociu. Czy na Balearach odczuwa się to, wśród mieszkańców panują negatywne nastroje?

Hiszpanie są najbardziej pozytywnymi ludźmi, z jakimi kiedykolwiek miałam do czynienia. Zawsze są zadowoleni, nie spieszą i nie stresują. Kryzys się już odczuwa, ale od dopiero od tego roku. Na Balearach widać podział na dwie części - regionalną i turystyczną, jednak obydwie te części żyją z turystyki. W tym roku widać kryzys, ponieważ z innych państw przestają przyjeżdżać na wakacje. W hotelach są spore spadki rezerwacji, co skutkuje mniejszym obrotem pieniądza w sklepikach, restauracjach i innych obiektach turystycznych. Hiszpania i Baleary bardzo nam się podobają i chcemy z mężem zostać tutaj jak najdłużej, ale na emeryturę planujemy wrócić już do Polski.


Dziękuję bardzo za niezwykle ciekawą rozmowę. Twoja historia pokazuje, że będąc zaradnym można sobie świetnie poradzić nawet nie mając konkretnych planów. Trzeba być otwartym na każdą okazję i szukać swojego miejsca. Życzę powodzenia w dalszym rozwoju zawodowym i zdobycia wspomnianego certyfikatu przewodnika wycieczek.

Dziękuję bardzo i wzajemnie wszystkiego dobrego.

 

SprawdzPrace.pl

Poleć artykuł znajomym:

:

Komentarze:

  • ~maksym - 27 lipca 2013 19:56:20
    I to jest to, koszty życia prawie takie same jak w Polsce, zasiłek 400 euro, a u nas 500 zł :/ Taka nietrudna i przyjemna praca i wystarcza na wszystko...
    Odpowiedz
    • ~koniu - 29 lipca 2013 19:16:09
      tylko może dlatego Hiszpanię dopadł kryzys bo szastają pieniędzmi, rozdają zasiłki, sponsorują kursy a potem i tak ktoś to oleje bo nie zapłacił z własnej kieszeni. Robi kurs na faze, a nie żeby zawodowo wykorzystać
      Odpowiedz
  • ~Kuna - 29 lipca 2013 20:05:11
    Uczę się hiszpańskiego już 3 lata i chciałabym tam kiedyś zamieszkać :) na razie obawiam się właśnie problemu ze znalazieniem pracy skoro mają takie bezrobocie, ale może zanim skończę studia sytuacja się poprawi :)
    Odpowiedz
  • ~batman - 2 sierpnia 2013 19:54:42
    I dobrze, jak u nas warunki są jakie są to trzeba szukać gdzie indziej, a przynajmniej korzystać z możliwości jakie oferują otwarte granice i mozliwość podróżowania
    Odpowiedz
  • ~Bogdan - 21 listopada 2013 16:45:42
    Witam. Bardzo mila praca Chetnie bym taka prace podjal bardzo mnie interesuje Hiszpania jestem tutaj okolo trzydziesty raz w Madrycie i nigdy sie nie nudze zawsze na nowo odkrywam Hiszpanie, szkoda ze z praca ciezko tutaj. Znam plynnie angielski Hiszpanski, Wloski podstawy i w trakcie nauki Niemieckiego. Bardzo mnie interesuje praca opiekuna wycieczek lub rezydent. Pozdrawiam serdecznie i zycze by pani osagla zamierzony cel uprwnienia certyficat rezydenta opiekuna wycieczek. pozdrawiam. Bogdan
    Odpowiedz
  • ~Martin - 3 października 2017 16:53:44
    Jeste rezydentem Hiszpani okolo 14 lat pobyt staly adres zamieszkania
    En comudidad Valenciana
    Z duza checia moge spólpracowac jako opiekun wycieczki
    Odpowiedz