Życie i praca za granicą

Norweska młodzież nieprzygotowana do pracy

19.03.2014, 0, 2512 wyświetleń
Obraz główny - Norweska młodzież nieprzygotowana do pracy

Pojedziesz do Norwegii z zawodem i znajomością norweskiego – będziesz skarbem. Jeśli chcesz szukać pracy dla niewykwalifikowanych - twoje szanse są marne. 1/3 młodych Norwegów odpada ze szkoły średniej przed jej ukończeniem.

 

 

 

 

Norwegowie coraz częściej wymagają od przyjezdnych znajomości norweskiego, gdyż chcą zatrzymać imigrantów bez kwalifikacji. Jest to uzasadnione, bo najnowszy raport Urzędu Pracy i Dobrobytu zwraca uwagę na poważny problem norweskiego społeczeństwa. Tamtejsza opieka społeczna ma na utrzymaniu emerytów, oraz o wiele za dużo niewykształconej młodzieży. Potrzebuje więc produktywnych pracowników, aby pozyskiwać pieniądze z ich składek.

W Norwegii wciąż potrzeba rąk do pracy. W 2013 roku oszacowano niedobór siły roboczej, nawet do 32,2 tys. miejsc pracy.

 

Kto zatem posiada konkretny zawód, opanuje podstawy norweskiego i wyrazi chęć do dalszej nauki, może być niezwykle cenny na norweskim rynku pracy.

Kto nie przyjrzał się dokładniej językowi norweskiemu, powinien wiedzieć, że jest on najłatwiejszy spośród języków skandynawskich, posiada wiele podobieństw do angielskiego, a wielu Polaków ocenia go jako łatwiejszy niż duński, szwedzki czy fiński.

 

Dołącz, aby widzieć nowe artykuły:

Kilka faktów wprowadzających:

 

Ludność Norwegii na 4-ty kwartał 2013 r.: 5,1 mln (źródło)

 

Obcokrajowcy stanowią 12 % - ponad 710 tys. osób 

Wśród nich największa grupa - prawie 408 tys. - to imigranci z Azji, Afryki, Ameryki Łacińskiej, Oceanii z wyjątkiem Australii i Nowej Zelandii, lub Europy spoza UE / EOG.

Na 624 tys. mieszkańców Oslo obcokrajowcy stanowią 30 %

Najliczniejszą narodowością są Polacy - 77 tys.
(01.2013, źródło)

 

Po obowiązkowej 10-letniej edukacji Norwegowie wybierają szkołę średnią, która daje im kwalifikacje zawodowe albo umożliwia pójście na studia (odpowiednik polskich techników i liceów).

 

 

Komunikat NAV - Norweskiego Urządu Pracy i Dobrobytu, dnia 27.02.14, własne tłumaczenie:

 

Młodzież norweska jest słabo przygotowana do pracy zawodowej.

 

„Jedna trzecia młodzieży odpada ze szkoły średniej przed jej ukończeniem. Wielu z tych młodych przez resztę życia będzie mieć problem ze znalezieniem swojego miejsca na rynku pracy – mówi Joakim Lystad, dyrektor Urzędu Pracy i Dobrobytu.

 

Za kilka dni mija ostateczny termin naboru do szkół średnich. Ponad 60 tys. 15-latków dokona wyboru na przyszłość. Większość zdaje sobie sprawę, że 10-letnia obowiązkowa edukacja nie jest wystarczająca.

 

Niemniej jednak, jeden na trzech uczniów odpadnie przed ukończeniem szkoły średniej. Większość z nich trafi wówczas do NAV. Część tej młodzieży przychodzi i odchodzi, ale inni pozostają z nami na długo. Wielu z nich będzie borykać się z niemożnością zdobycia dobrej pracy całe życie.

 

Liczby pokazują, że około 80 tys. osób poniżej 30 roku życia jest już u nas zarejestrowanych. Spośród nich, niemal 40 tys. posiada zaburzoną zdolność do pracy, 10 tys. stanowią niepełnosprawni, a 30 tys. poszukuje pracy. Wielu z nie ukończyło szkoły średniej. Słabe umiejętności w zakresie czytania, pisania, liczenia czy umiejętności informatycznych są częste, co utrudnia zarówno ukończenie edukacji jak i zdobycie pracy.

 

 

Niewykształcona młodzież na rynku pracy

 

Dwadzieścia lat po reformie z ‘94 i ustawowego prawa do bezpłatnej edukacji ponadgimnazjalnej, nadal tysiące młodych ludzi każdego roku opuszcza szkołę bez dyplomu w ręku.

Niektórzy z nich w ciągu kolejnych dziesięciu lat wrócą i ukończą edukację aby zdobyć wykształcenie średnie, ale stanowią oni mniejszość. W każdym razie wszyscy ci młodzi zderzą się teraz z rynkiem pracy, który w coraz większym stopniu preferuje młodzież z potwierdzonymi kwalifikacjami, czy chociaż z pełnym wykształceniem średnim.

 

Dla posiadających tylko wykształcenie podstawowe deficyt miejsc pracy jest zjawiskiem powszechnym. W niedzielę przeczytałem w Aftenposten o 20-letniej Zara Iqbal. Wybrano ją spośród 585 innych kandydatów w konkursie na stałą pracę w supermarkecie Rimi. Jako że jest coraz mniej pracy dla pracowników niewykwalifikowanych, także konkurencja o miejsca pracy wzrasta. Norweska młodzież od dawna musi konkurować z rówieśnikami ze Szwecji. Pracodawcy chcą drogą rekrutacji wybierać najlepszych kandydatów, a niestety wielu młodych Szwedów szukających tutaj pracy posiada wykształcenie średnie, zdobywając tym samym przewagę.

 

Podczas gdy inne kraje europejskie zmagają się z ubogą gospodarką i wysokim bezrobociem wśród ludzi młodych, w Norwegii pozornie nie ma tego problemu. Mamy dużo pracy, oraz zapewniamy opiekę społeczną tym, którzy nie są zdolni do pracy. Ale czy oby na pewno nie ma się czego obawiać?

 

 

Młodzi na utrzymaniu opieki społecznej

 

VG napisał niedawno o najnowszym raporcie OECD. Jak wykazano, w Norwegii zbyt wielu młodych korzysta ze świadczeń ubezpieczenia społecznego, gdyż nie mają oni niezbędnych, podstawowych umiejętności biegłego czytania i pisania. Nie są w stanie przebrnąć przez program szkoły średniej.

Jeśli 400 tys. dorosłych Norwegów nie potrafi wystarczająco dobrze czytać, pisać i liczyć, wskazuje to na nieefektywny system edukacji.

 

Młodzi ludzie bez wykształcenia średniego stanowią zbyt duży odsetek wśród osób korzystających z pomocy NAV. Niezależnie od tego, czy mówimy o bezrobotnej młodzieży, młodzieży niepełnosprawnej czy z zaburzeniami pracy.

 

W ciągu 10 lat liczba młodych ludzi o ograniczonej zdolności do pracy wzrosła o 60 %, a liczba młodych osób niepełnosprawnych o 38 %. Jest to zbyt duży wzrost w stosunku do wzrostu populacji. Oznacza to więc, że ta niezdolność do pracy stała się o wiele bardziej powszechna wśród ludzi młodych niż przed dziesięcioma laty.

 

 

Jakie rozwiązania na przyszłość?

 

Skoro coraz więcej młodych ludzi już teraz potrzebuje pomocy NAV, koszty utrzymania emerytów również rosną. Presja na system opieki społecznej wzrasta. Otrzymujemy, podobnie jak reszta Europy, mniej pracy za każdego emeryta, a do tego brakuje nam siły roboczej.

Na finansowanie naszego systemu opieki społecznej potrzebujemy więcej produktywnych, zdolnych do pracy. Możemy to oczywiście zapewnić na kilka sposobów. Możemy starać się przyciągnąć więcej pracowników migrujących, możemy postarać się o osoby starsze aby pracowały dłużej, albo możemy postarać się bardziej przygotować młodych, aby sprostali potrzebom rynku pracy.

Myślę, że właśnie w tym obszarze poszło źle, i to tutaj mamy najwięcej do zyskania. Musimy doprowadzić do tego, aby młodzi ludzie zdobywali wykształcenie średnie, potrafili biegle czytać, pisać i liczyć.

Wymóg kompetencji w pracy ciągle się zmienia. To wymaga od pracowników ciągłego rozwoju, dokształcania się i poszerzania umiejętności. Nie jest to łatwe, jeśli posiada się braki u podstaw.

 

 

Wracajcie i skończcie szkołę

 

Kiedy młodzi ludzie przychodzą do nas, prosimy ich aby wracali i ukończyli 13-letnią edukację. Nasze wsparcie i szkolenia nie mają na celu uzupełniać ich braków z podstawowej edukacji szkolnej. Są zbyt krótkie i jest ich za mało. Dlatego staramy się zawracać ich już „od drzwi”.

Niestety nie każdy potrafi się zmotywować do powrotu do szkoły. Byli tam już długi czas, a do tego często mają też inne problemy.

 

Jednak aktualnie testowane i wdrażane są nowe programy szkolne, w których ławka szkolna zostaje wymieniona na miejsce pracy. Uczniowie chodzą do szkoły, ale szkolenia zawodowe zarówno teoretyczne jak i praktyczne zdobywają w miejscu pracy. Otrzymaliśmy już głosy o pozytywnych efektach programu. Wiele uczniów zadowolonych jest z alternatywnej szkoły.

 

Mari Rege, profesor ekonomii na Uniwersytecie w Stavanger, długo mówiła o konieczności inwestycji w przedszkola. W międzynarodowych badaniach wykazała że jest to opłacalne. Kładąc większy nacisk na jakość edukacji w przedszkolu, zwiększa się potencjał dziecka na osiągnięcie sukcesu w szkole, a tym samym na rynku pracy. NHO zasugerował, że powinna być wprowadzona obowiązkowa edukacja pięciolatków, kilka godzin w tygodniu.

 

Odpowiedni początek edukacji na wczesnym etapie może być owocny, i jak najwięcej osób powinno mieć możliwość skorzystania z takiej opcji. Musimy podjąć działania i wykształcić młodzież zdolną i przygotowaną do pracy. Bez pełnej 13-letniej edukacji zostaje się na rynku pracy z niczym.”

 

Źródło informacji: NAV.no

 

SprawdzPrace.pl

Poleć artykuł znajomym:

:

Komentarze:

Dodaj pierwszy komentarz!